Jak my spojrzymy kiedyś w twarz
Tym którzy za nas poginęli ?
Jak na nas określi przeszły czas
Który się z nami krzyżem dzieli ?
Za nas i dla nas żeby dziś
Biedni jak ptak co wypadł z gniazda
Patrzyć na dom co rósł nam w snach
Jak się dopala jego gwiazda
Kim my jesteśmy, albo czym
Że nie ma w nas już krzty wielkości ?
Że oddajemy święte resztki
Za garść srebrników albo kości ?
Z czym my przejdziemy do historii ?
Co odpowiemy swym prawnukom ?
Żeśmy skundlili swą szlachetność
Bośmy poddali się nędznikom ?
Czy nam wybaczy późny wnuk
Że gdy był czas tośmy nie chcieli
Wziąć w swoje ręce swoich spraw
Bośmy ochłapy żuć woleli ?
Za tyle łez za morze krwi
Które wylały dla nas wieki
Stoimy nadzy w deszczu braw
W błazeński czas kalecy
Ryszard Sziler